ZGŁOŚ DZIECKO!

Aby zapisać dziecko prosimy o wypełnienie poniższej deklaracji.

Checking...

Ouch! There was a server error.
Retry »

Sending message...

Deklaracja: Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zawartych w formularzu zgł‚oszeniowym dla potrzeb niezbę™dnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą… z dnia 29.08.1997 r. o ochronie danych osobowych, Dz. U. nr 133,poz.883).



Raport z listopadowych zajęć hospitowanych

Z przyjemnością informujemy, że kolejne zajęcia hospitowane naszych anglistek zostały bardzo wysoko ocenione przez Panią dr Małgorzatę Adams-Tukiendorf, Zastępcę Dyrektora Instytutu Filologii Angielskiej Uniwersytetu Opolskiego oraz Panią Barbarę Kubalańcę, dyrektor Royal School Centrum Języków Obcych w Opolu.

Poniżej kilka cytatów z listopadowych arkuszy obserwacyjnych, którymi chcemy się podzielić:

„Zajęcia przemyślane, zróżnicowane i ciekawe”

„Gratulacje!”

„Grupa bardzo rozwinięta językowo. Wyraźne oznaki samodzielności językowej. Dużym osiągnięciem jest wprowadzenie dialogu – dzieci zadają sobie wzajemnie pytania i udzielają odpowiedzi – robi to duże wrażenie”

(więcej…)

MIKOŁAJ W KRAINIE MARZEŃ :)

Czekaliśmy na niego i w końcu przyszedł:) w starszych grupach prawdziwy, czerwony, z białą brodą, co już niedługo zobaczycie na zdjęciach 🙂 w młodszych grupach przyszły ….elfy, aniołki, a właściwie anielice,ale prezenty były prawdziwie mikołajkowe .

A czemu były aniołki, zamiast Mikołaja ?

W pewnym wieku rozumiemy już, że Mikołaj jest bardzo przyjazny dzieciom, bo przynosi prezenty. Lecz nasze maleństwa odbierają Mikołaja zupełnie inaczej. Dla nich jest to wielki, czerwony pan, z „czymś” na twarzy, o dziwnym zachowaniu, totalnie obca im osoba. Dzieci w wieku żłobkowym zwyczajnie są przerażone wizytą tak dziwnej i innej niż spotykane na co dzień postaci.
Od kilku lat obserwujemy zachowanie dzieci podczas takich spotkań. W poprzednim roku przygotowywałyśmy maluszki już od początku listopada. Były to opowieści, czytanie bajek, oswajanie z wyglądem i strojem Mikołaja, wspólne przebieranki. Bo w założeniu miało być inaczej niż w poprzednich latach. Czyli bez stresu, traumy i nieprzespanych nocy naszych Żuczków. 6 grudnia Pan Mikołaj siedział nieruchomo w rogu sali, nie odzywał się i nie ruszał. A nasze maleństwa płakały, przeraźliwie płakały… długo odbijało się echem spotkanie z Mikołajem, w koszmarach, lękach itd. A nam, opiekunom, udowodniło, że dzieci w wieku 1-2, nawet te najbardziej odważne,  nie są gotowe na spotkania z przebranymi postaciami.